Policja się nie przyglądała, tylko zbierała dowody
2011-07-09 6:30
11 wyświetleń
Dwóch bandytów wpadło do mieszkania mojego syna i go pobiło. Syn umiera w szpitalu, a bandyci, których rozpoznałam, chodzą wolni - zaalarmowała "Gazetę" mieszkanka Błeszna.
Przejdź do strony z peÅ‚nym artykuÅ‚em »

